poniedziałek, 24 lipca 2017

Kupalnocka ~ by Sebastian Piełudź


Pierwsza notka na blogu od dawna. Mocno zaniedbałam tutaj to wszystko, ale mogę z ręką na sercu powiedzieć, że to nie do końca zależne ode mnie. Plus nas wychujał, przez co w domu mam internet jedynie mobilny, a resztę życia jestem w pracy. Jednak dziś mam urlop (trzydniowy, ale zawsze), więc wreszcie mogę usiąść i coś poskrobać



Jak większość z was wie i zdążyła zauważyć, jestem miłośniczką naszej rodzimej kultury słowiańskiej, mając na myśli mitologię, przedchrześcijańskie zwyczaje, obrzędy i tradycje. W tej stylistyce uwielbiam robić zdjęcia, więc będzie ich dość sporo :D

Ponieważ Sebastian również czuje mocno ten klimat (zresztą ma przepiękny słowiański rękaw!), zdecydowaliśmy się bardzo szybko na tą sesję, którą niestety mogliśmy wykonać dopiero kilka dni po Nocy Kupały, więc i całość wstawiam z dużą obsuwą, choć nie jest to dla mnie szczególnie przykre.

W zanadrzu mam naprawdę baaaaaaaaardzo dużo zdjęć i cały czas robię nowe, kalendarz mam zajęty do drugiego tygodnia września (i dla zainteresowanych- zapisy na razie zamykam, bo we wrześniu planuję szukać nowej pracy, więc nie chcę umawiać się na foty, nie wiedząc czy przypadkiem nie nie będę pracować  z "elastycznym grafikiem" i trzeba by było odwoływać połowę.

A co u mnie? Pod kątem zdjęciowym prześwietnie, prywatnie również nie najgorzej, zawodowo chujówka. Nienawidzę swojej pracy (na szczęście kończę 21.08), fryzjerstwo jednak okazało się nie zawodem dla mnie. Myślałam, że skoro jestem włosomaniaczką to z chęcią będę zgłębiała tajniki zawodu fryzjera, ale jednak nie poczułam tego. W ogóle. Naprawdę. Jestem zszokowana, bo naprawdę byłam pewna siebie, już układałam sobie wstępne plany na przyszlość związane z zawodem. No i zamiast zawodu mam zawód. Tyle, że zawód tym, że sie nie udało.
Ciągle boję się zacząć z tatuażem. Przez to, że nie wyszło mi z fryzjerstwem, a byłam przecież tego tak pewna, boję się, że i w tym mi nie pójdzie, że przewalę naprawdę dużą kasę, żeby zacząć, a okaże się, że to jednak nie dla mnie. Marzenie o tatuowaniu jest ze mną od przedszkola, ale co z tego? Od tego samego momentu jest ze mną marzenie o byciu weterynarzem, jednak życie dało mi lepa w twarz i nie jestem umysłem ścisłym (co za tym idzie matematyka i chemia u mnie kuleje). Jestem w naprawdę trudnym momencie życia. CZego jeszcze chcę spróbować? Mam dryg i pasję do nauki języków obcych. Chcę zdobyć kilka międzynarodowych certyfikatów z języka angielskiego, żeby mieć stałą pensję z pracy lektora lub czegoś pochodnego (potem oczywiście dołączą inne języki jak rosyjski, hiszpański, duński, norweski, niemiecki). Potem zamierzam dalej kształcić się i szkolić w makijażu, zamierzam spróbować swoich sił w robieniu paznokci (jakoś zawsze mi się to podobało, bo to takie malowanie zamiast na kartce to na paznokciu), stylizacji rzęs, w upięciach (jedyna dziedzina fryzjerstwa, która rzeczywiście mnie max interesuje), wreszcie w fotografii (Ci co są ze mną od początku wiedzą, że modelką stałam się przez przypadek, bo chciałam być fotografem!:)) i na koniec w szyciu. A jak mi się poszczęści to spróbuję, tak jak mi radzi wiele osób, pójść do studium aktorskiego u mnie w Olsztynie. Także planów na siebie mam bardzo dużo, ale przeraża mnie ilość lepów w twarz, jak okaże się, że żadna kolejna rzecz nie jest dla mnie. No cóż, czas pokaże

Trochę się rozgadałam, pewnie nikt tego nie czyta, bo zdjęcia, ale nie szkodzi :D































Wiem, że zaraz będzie płacz i kręcenie nosem, że dużo podobnych ujęć, ale wybaczcie nam to :D- ja i Sebastian jesteśmy takimi maniakami tematu, że mogło być tego jeszcze więcej, serio XD

Możecie napsiać czy którejś ze zdjęć szczególnie wam się spodobało:3

Buzi

5 komentarzy :

  1. Tyle ładnych zdjęć, jest co podziwiać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeeeejuuu jak pięknie! *3*

    OdpowiedzUsuń
  3. Licząc od dołu moje perełki to: 2, 5, 7, 8, 13, 14, 15, 16, 17, 19, 20, 21 i 24. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobienie sobie dziary u Ciebie w takiej słowiańsko-mistyczno-baśniowej estetyce to marzenie kochana :* a zdjęcia cudne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, wiec nie rezygnuj! To jest właśnie to, co Ci świetnie wychodzi.
    Dobrze by było popracować nad językami ( nad polskim w pierwszej kolejności!). To zawsze się opłaca.
    I nie zdobywaj " różnych międzynarodowych certyfikatów języka angielskiego " ������ bo wystarczy jeden, byle nie na podstawowym poziomie....

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka